Prawdopodobnie najlepszy
portal analityczny w Polsce
poświęcony energetyce



20% cel udziału OZE w Polsce do 2030 roku?

Kategoria: OZE , Prawo (OLE)

tagi: Polityka energetyczna Polski polityka energetyczno-klimatyczna Ministerstwo Gospodarki 

Udział energii ze źródeł odnawianych ma nadal rosnąć po 2020 roku – przewiduje projekt nowej Polityki energetycznej Polski. To istotna zmiana stanowiska rządu. Jaki cel na 2030 przewiduje ministerialny dokument?

Polska po 2020 roku nadal będzie zwiększać udział energetyki odnawialnej w krajowym miksie energetycznym – wynika z wypowiedzi wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego. – Mówimy o dalszym rozwoju OZE, stawiamy na źródła na polskich surowcach i rozproszone. Chcemy aby energetyka odnawialna tworzyła miejsca pracy w Polsce, była oparta o polską technologię, maksymalnie wykorzystywała krajowy potencjał i to nie tylko wiatrowy ale także np. w oparciu o biomasę – powiedział portalowi WysokieNapeicie.pl w kuluarach konferencji Power Ring.

To istotna zmiana stanowiska rządu, który przewidywał wykonanie jedynie unijnego celu na 2020 rok – 15 proc.

Rząd zmienia zdanie

To istotna zmiana dotychczasowego stanowiska rządu, który pod sterami premiera Donalda Tuska przewidywał wykonanie jedynie obligatoryjnego unijnego celu na 2020 rok – 15 proc. (obecnie mamy 11,25 proc.) udział energii z OZE w przypadku Polski (przy 20 proc. dla całej UE).

Rząd Ewy Kopacz do zmiany stanowiska (nie jest jeszcze oficjalne) przekonało – a właściwie zmusiło – przyjęcie nowych unijnych celów na 2030 rok. Cała Unia Europejska zamierza w ciągu najbliższych piętnastu lat zwiększyć udział OZE do 27 proc. W tzw. drugim pakiecie energetyczno-klimatycznym nie ma już jednak obligatoryjnych krajowych celów.

Koalicja PO-PSL nigdy nie ukrywała, że w energetyce zależy jej na utrzymaniu status quo – czyli wysokiego udziału węgla w energetyce – co do tej pory utrzymywało ceny energii na relatywnie niskim poziomie i dawało pracę na Śląsku, przy jednoczesnym wysokim wskaźniku niezależności energetycznej Polski na tle Europy.

Dlatego Ministerstwo Gospodarki chce, aby udział OZE w polskiej energetyce był niższy niż unijny cel. Jaki? Tego resort oficjalnie nie ujawnia. – Projekt polityki energetycznej ma wciąż charakter wewnętrznego dokumentu ministerstwa i jest jeszcze przedmiotem analiz – usłyszeliśmy w resorcie.

"Blisko 20 proc." OZE

Obserwatorowi Legislacji Energetycznej portalu WysokieNapiecie.pl udało się jednak ustalić w rządowym źródle, że MG chce zaproponować cel udziału OZE w wysokości "blisko 20 proc." do 2030 roku. Czyli o ok. 5 pp. wyższy, niż przewidywał dotychczasowy projekt polityki.

– Jeżeli nie będziemy ograniczali współspalania [biomasy z węglem – red.], to ten cel osiągniemy bez najmniejszego problemu. Jeżeli pójdziemy ścieżką rozwoju innych technologii OZE to taki udział wydaje się ambitny, ale do osiągnięcia – ocenia członek zarządu jednej z największych grup energetycznych na polskim rynku.

– Ten cel ma być jeszcze przedmiotem dyskusji, poza tym w sam projekt polityki i załączone do niego programy wykonawcze są zdecydowanie zbyt mało konkretne, aby można było ocenić tę propozycje – mówi nam menadżer konkurencyjnego koncernu.

Decyzja na chybił trafił

Kluczowym problemem w określeniu celu na 2030 rok jest przede wszystkim brak poważnej analizy ekonomicznej skutków poszczególnych rozwiązań. Ministerstwo Gospodarki dysponuje kilkoma analizami tworzonymi pod kątem nowej polityki energetycznej, czy programu atomowego, ale żadna nie przedstawia wpływu poszczególnych miksów energetycznych na gospodarkę.

Takich badań jednak nie będzie – ministerstwo nie ma na nie pieniędzy i czasu – projekt polityki chce przekazać do konsultacji międzyresortowych i społecznych na początku 2015 roku. Ostateczny cel będzie więc pochodną politycznych targów, a nie poważnych wyliczeń.

Czytaj także: Po co nam nowa polityka energetyczna?

Informacja pochodzi z Obserwatora Legislacji Energetycznej

 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież



Zamów cotygodniowy newsletter



Fotowoltaika zwiększyłaby bezpieczeństwo energetyczne Polski

W tym tygodniu energetycy będą w najwyższej gotowości. Zbliżymy się do marginesu bezpieczeństwa polskiego systemu elektroenergetycznego. Byłoby inaczej, gdyby politycy słuchali osób odpowiedzialnych za to bezpieczeństwo, zamiast kierować się stereotypami.

czytaj dalej...

Ceny zielonych certyfikatów odbiły

Po  dwóch miesiącach nieprzerwanych spadków, ceny świadectw pochodzenia energii ze źródeł odnawialnych w końcu odbiły. Producenci „zielonej” energii mają nadzieję, że było to odbicie od dna, ale dalsze kształtowanie ich wartości zależeć będzie od Ministra Energii.

czytaj dalej...

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuje pliki cookie z tej strony.