Prawdopodobnie najlepszy
portal analityczny w Polsce
poświęcony energetyce



AAA gaz tanio sprzedam – ilu odbiorców straci PGNiG?

Kategoria: Gaz

tagi: PGNiG zmiana sprzedawcy gazu ceny gazu Duon Energetyczne Centrum 

W ciągu tygodnia Energetyczne Centrum podpisało tysiąc umów na sprzedaż gazu. Spółka, która ma już ok. 150 tys. odbiorców energii elektrycznej, zapowiada, że to dopiero początek walki o ten rynek. Skrzydła rozwijają też inni sprzedawcy gazu. PGNiG może mieć kłopoty.

Firmy takie jak Energetyczne Centrum i Duon mogą zyskać na nowej ustawie ułatwiającej podział PGNiG– Pod koniec maja Urząd Regulacji Energetyki (URE) zatwierdził naszą taryfę na sprzedaż gazu małym odbiorcom i dwa dni później zaczęliśmy sprzedaż. Po tygodniu podpisaliśmy już 1000 umów na dostawy gazu – mówi Grzegorz Bruski, wiceprezes Energetycznego Centrum (EC) ds. sprzedaży i marketingu.

To oznacza, że już na starcie swojej kampanii EC czterokrotnie zwiększyło liczbę małych klientów, którzy do tej pory zmienili sprzedawcę gazu w całej Polsce. Według danych URE na koniec pierwszego kwartału tego roku takich osób było 281. Wszystkich odbiorców, którzy skorzystali z prawa zmiany sprzedawcy gazu (formalnie obowiązującego od 2007 roku), było 480.

Na podziale PGNiG może skorzystać konkurencja

Wszystko wskazuje na to, że na koniec drugiego kwartału odbiorców, którzy zmienili sprzedawcę, będzie już znacznie więcej. Tym bardziej że jeszcze w tym tygodniu Sejm powinien ostatecznie uchwalić ustawę ułatwiającą przeniesienie większości z ok. 6,5 mln klientów PGNiG-u do nowej spółki – PGNiG Obrót Detaliczny. Jej efektem ubocznym będzie dodatkowa możliwość wypowiadania umów państwowemu  gigantowi. Odbiorcy, którzy zdecydują się na to w ciągu 30 dni od otrzymania informacji o przeniesieniu ich umów do nowej firmy, nie poniosą kosztów.

Energetyczne Centrum liczy na sukces swojej oferty dzięki gazowi tańszemu o 6 proc. od oferty PGNiG

Tę okazję zamierza wykorzystać konkurencja. – Po wejściu w życie ustawy chcemy szerzej komunikować społeczeństwu o możliwości zmiany sprzedawcy gazu i korzyściach, które się z tym wiążą – zapowiada Grzegorz Bruski. Energetyczne Centrum liczy na sukces swojej oferty dzięki gazowi tańszemu o 6 proc. od oferty PGNiG.

Coraz więcej może się dziać także w segmencie małych i średnich firm, w którym większość nowych odbiorców przechodzi do gdańskiego Duonu. Jej prezes, Krzysztof Noga, także z nadzieją patrzy na nową ustawę.

Polskie Górnictwo Naftowe I Gazownictwo, przynajmniej oficjalnie, nie obawia się wejścia w życie tymczasowego ułatwienia w zmianie sprzedawcy gazu. – Nie mamy takich obaw. Każda zmiana taryfy lub zapisów w ogólnych warunkach umowy daje identyczne możliwości – mówi Małgorzata Olczyk z biura prasowego koncernu.

Jednak nieoficjalnie osoba zbliżona do spółki mówi nam, że obawy są. – Utrata pozycji rynkowej z pewnością będzie odczuwalna. Nie wiadomo tylko, w jakim tempie zmiany będą następować po wydzieleniu spółki obrotu detalicznego.

Zmieniają także wielcy

O ile zmiana dostawcy gazu przez klientów indywidualnych oraz małe i średnie firmy oznacza utratę wielu klientów, ale niedużych wolumenów sprzedawanego gazu, o tyle realnym problemem dla PGNiG-u jest odchodzenie największych odbiorców. Im nowa ustawa nie pomoże, bo posłowie i rząd zdecydowali, że najwięksi odbiorcy, zużywający przynajmniej po 25 mln m sześc. gazu rocznie, pozostaną w PGNiG SA. Decyzja ma istotne znaczenie, bo chociaż takich odbiorców jest zaledwie ok. 30, to razem odpowiadają za jedną trzecią krajowego zużycia.

Jednak drogę do zmiany sprzedawcy utorował dużym odbiorcom Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). W wyniku postępowania antymonopolowego na początku tego roku PGNiG zawarł z UOKiK ugodę, na mocy której gazowy potentat zobowiązał się do rezygnacji z klauzul ograniczających możliwość zmniejszenia zamawianej ilości paliwa i mocy, z jaką może być przesyłane, a także jego dalszej odsprzedaży.

Wielcy odbiorcy już zmniejszają zakupy w PGNiG-u. Największy klient spółki – Grupa Azoty – w 2013 roku zużyła 2,3 mld m sześc. gazu (ok. 15 proc. udziału w krajowym rynku), z czego 84 proc. pochodziło od państwowego giganta. Pozostałą część (ok. 370 mln m sześc.) kupiła za granicą (m.in. w Niemczech i Holandii). PGNiG może stracić nawet 790 mln zł wpływów od Grupy Azoty, która dywersyfikuje dostawy gazu

Zgodnie z zapowiedziami prezesa Azotów Witolda Szczypińskiego, w tym roku cała grupa może kupić poza PGNiG-iem już nawet 27 proc. surowca (ok. 620 mln m sześc.). Dla PGNiG-u oznacza to zmniejszenie przychodów o ok. 790 mln zł, czyli blisko 3 proc. Dla porównania koncernu wypracował w ubiegłym roku 1,9 mld zł zysku netto.

PGNiG w tarapatach

Jeżeli rynek gazu rzeczywiście ruszy, podobnie jak to się dzieje na rynku energii elektrycznej, to może to oznaczać duże problemy dla PGNIG-u. Koncern ma ręce związane kontraktem z Gazpromem, na podstawie którego musi płacić nawet za nieodebrane paliwo. Do tego zaczyna odbiór dodatkowych ilości gazu z Kataru. Jeżeli tego paliwa nie sprzeda na krajowym rynku, na którym importowany gaz i tak dotuje krajowym wydobyciem po niższych kosztach, to zrealizuje dużą stratę w handlu hurtowym za granicą.

To nie jedyne problemy, które piętrzą się nad PGNiG – o kolejnych piszemy tutaj: PGNiG grożą poważne kłopoty

W tym roku PGNiG i Gazprom usiądą do kolejnych negocjacji, które – zgodnie z kontraktem – odbywają się co dwa lata. Polska spółka ma trzy wyjścia, aby ratować swoją sytuację – negocjować wyższy rabat, zabiegać o coraz większe uzależnienie cen gazu od rynku tego paliwa, a nie ropy (wtedy będzie konkurować z zachodnioeuropejskimi cenami), albo starać się ograniczyć zakontraktowaną ilość surowca.

Jeżeli niewiele wyjdzie z rozmów z Rosjanami, rząd może jeszcze skorzystać z czwartego rozwiązania – nakazać państwowym spółkom, takim jak np. Grupa Azoty, kupować gaz od PGNiG-u. W końcu to scenariusz przetestowany już w ratowaniu spółek górniczych przez koncerny energetyczne.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież



Zamów cotygodniowy newsletter



Czym Polska przekona Danię?

W perspektywie budowy gazociągu Nord Stream II i jego lądowych odnóg, priorytetem dla polskiego rządu stał się korytarz importowy gazu z Norwegii. Realizacja planu wymaga kosztownego zaangażowania się Danii. Jednak na razie, zamiast przekonywać Kopenhagę do współpracy, Polska uderzyła w interesy jednej z największych duńskich firm.

czytaj dalej...

Będzie składka na bezpieczeństwo energetyczne?

Ministerstwo Energii chce podnieść opłatę przejściową, doliczaną dzisiaj do rachunku każdego odbiorcy. Składka – finansująca elektrownie budowane w ciągu ostatnich dwudziestu lat – miała powoli wygasać. Ale będzie rosnąć, bo pieniądze są potrzebne na "bezpieczeństwo energetyczne". Pomysł może zablokować Bruksela.

czytaj dalej...

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuje pliki cookie z tej strony.