Prąd i gaz z dodatkiem

Kategoria: Gaz , Rynek energii

tagi: ceny energii zmiana sprzedawcy energii zmiana sprzedawcy gazu 

Konkurencja pomiędzy sprzedawcami energii jest faktem, jednak w ostatecznym rozrachunku różnice w cenie samej energii dla przeciętnego odbiorcy nie są znaczące. Sprzedawcy konkurują więc dodatkowymi usługami, których w ofertach nazbierało się już sporo.

Gwarancje stałej ceny prądu – zazwyczaj w zamian za lojalność - to już norma. W dodatkach do ofert sprzedaży można znaleźć najróżniejsze propozycje, a to z darmową interwencją elektryka i naprawą uszkodzeń instalacji elektrycznej, powstałych w wyniku przepięcia, a to z audytem zużycia i doradztwem itp. Oferty łączone były początkowo raczej domeną dostawców alternatywnych, pragnących odebrać klientów tradycyjnym, zasiedziałym. Ci jednak zdaje się w porę dostrzegli skutki zmian rynkowych i proponują już całkiem sporo różnych bonusów.

I tak Enea proponuje klientom indywidualnym wraz z energią elektryczną pakiet ubezpieczeń albo program rabatowy na usługi medyczne. Firmy mogą liczyć na audyt, doradztwo, pomoc w kompensacji mocy biernej czy jednoczesną sprzedaż gazu.

Energa z kolei proponuje firmom sprzedaż energii elektrycznej wraz z pakietami ubezpieczenia. Spółka bada kolejne obszary, i za interesujące uznaje usługi finansowe, ubezpieczeniowe i medyczne czy jednoczesną sprzedaż gazu, rozwiązań technologicznych (Smart Home) czy systemów mikrokogeneracji. Natomiast z oferty wypadły audyt energetyczny i kolektory słoneczne – ze względu na niewielkie zainteresowanie.

Biznesowi klienci Tauronu mogą liczyć na zakup wyłącznie energii „zielonej” albo z kogeneracji, pomoc w kompensacji mocy biernej i analizach technicznych, dostęp do danych pomiarowych, rejestrowanych przez ich licznik czy też wymianę oświetlenia na diody LED na specjalnych warunkach. Dla klientów indywidualnych Tauron oferuje pakiety z wizytą elektryka w razie awarii, czy serwisanta niektórych urządzeń (AGD, RTV, komputery). Ubezpieczenia i promocyjne usługi jednego z banków oferuje też klientom indywidualnym PGE.

Na świecie generalnie mamy do czynienia z trendem łączenia usług, czyli dostaw energii elektrycznej, gazu z czymś dodatkowym i wynika to z oczekiwań rynku – mówi nam prezes Energy Solution Artur Sarosiek. O wizjach firmy energetycznej przyszłości, dostarczającej najróżniejszych usług w pakiecie pisaliśmy kilka miesięcy temu: Jak będzie wyglądać firma energetyczna jutra?

Dostawcy starają się uatrakcyjnić ofertę i utrzymać klienta, zdobyć jego lojalność, bo klienci są coraz bardziej świadomi i rośnie ryzyko, że zmienią dostawcę, kiedy dostaną lepszą ofertę – ocenia Sarosiek.

Prąd z dodatkami sprzedaje się dobrze – oceniają nasi rozmówcy ze spółek obrotu. Jak wskazują, ze względu na taką a nie inną strukturę rachunków za energię elektryczną (połowa to nie towar, tylko koszty przesyłu i dystrybucji) różnice w cenie, jakie można zaproponować są stosunkowo niewielkie. Ludzie reagują na duże liczby, jak na wyprzedażach - 30,50, 80 proc., a tutaj można zaproponować 2-3 proc., co przekłada się na stosunkowo niewielkie kwoty oszczędności i wrażenia nie robi – tłumaczy osoba, zajmująca się sprzedażą w jednej w dużych spółek Logiczne jest zatem, że usiłuje się przyciągnąć uwagę czymś innym.

Przy czym zdecydowanie większym powodzeniem cieszą się dodatki w jakiś sposób powiązane z głównym produktem czyli energią. Czyli raczej wizyta w razie potrzeby elektryka, ale wizyta u lekarza już niekoniecznie. Elektryk to coś naturalnego, mając w ofercie lekarza klienci często dociekali co to ma wspólnego z energią – tłumaczy jeden ze sprzedawców.

Nasi rozmówcy zgodnie dodają, że atrakcyjności dodaje ofercie prostota, tak aby klient od razu dostawał jasny komunikat i miał świadomość, co kupuje. Co więcej, okazuje się, że co najwyżej jedna trzecia klientów kieruje się tylko i wyłącznie kryterium najniższej ceny, Odbiorcy są bardzo różni, są tacy co np. zwracają największą uwagę na ekologię (czyli certyfikaty pochodzenia energii), ale patrzą również szerzej na korzyści – mówi jeden ze sprzedawców.

Na razie jednak największymi beneficjentami całego zjawiska są przede wszystkim małe i średnie firmy, dla których energii elektrycznej jest już całkowicie zliberalizowany. W dodatku jest to obszar o najatrakcyjniejszych marżach. Sarosiek ocenia, że potencjał rynku klientów indywidualnych blokuje na razie jego regulacja. Aby uwalniać potencjał, trzeba uwalniać ten rynek – mówi prezes Energy Solution.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież



Zamów cotygodniowy newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuje pliki cookie z tej strony.