Prawdopodobnie najlepszy
portal analityczny w Polsce
poświęcony energetyce



Węgiel kamienny (chwilowo) wrócił do łask

Kategoria: Węgiel

tagi: węgiel kamienny restrukturyzacja górnictwa Ministerstwo Energii samochody elektryczne współspalanie biomasy biomasa 

W ostatnim półroczu elektrownie opalane węglem kamiennym produkowały znacznie więcej energii, niż w dwóch poprzednich latach. Przyczynił się do tego zbieg kilku okoliczności, które właśnie się kończą, a wraz z nimi lekka poprawa nastrojów górników.

W pierwszej połowie 2016 roku największe elektrownie opalane węglem kamiennym wyprodukowały 30,1 TWh (45% krajowej produkcji w tym czasie, a łącznie z elektrociepłowniami na węgiel kamienny było to 58%). To najlepszy wynik od 2013 roku i o 5% (1,4 TWh) lepszy od ubiegłorocznego. Dzięki temu elektrownie zawodowe spaliły niemal dokładnie o 1 mln ton węgla więcej, zmniejszając o taką samą ilość swoje zapasy – do 3,3 mln ton (kolejne 5,2 mln ton leży na zwałach przy kopalniach) – wynika z najnowszych danych Agencji Rynku Energii.

O wzrost produkcji nie było łatwo, bo w stosunku do pierwszych sześciu miesięcy 2015 roku, znacznie wzrósł import energii netto – aż o 1 TWh. Kolejne 1 TWh więcej dostarczyły także nowe farmy wiatrowe, których moc rok do roku wzrosłą o rekordowe 1600 MW (40%).

Kolejne 0,5 TWh energii więcej zapewnił sobie sam przemysł. Przyczyniło się do tego m.in. uruchomienie bardzo dużej elektrociepłowni gazowej Orlenu we Włocławku i inwestycje we własne źródła energii innych przedsiębiorstw (trend uniezależniania się od zakupów energii nasilił się zwłaszcza po ubiegłorocznych problemach z dostawami prądu).

Skąd więc wzrosty?

Jednym z głównych czynników napędzających wzrost produkcji było rosnące zapotrzebowanie na energię w kraju (wzrost rok do roku o 2 TWh, tj. 2,6%). Najlepiej obrazują to kilkukrotnie bite rekordy letniego zapotrzebowania na moc w czerwcu.

Zobacz: Rekord zapotrzebowania pobity. Mieliśmy najdroższą energię w Europie

Na rękę górnikom było także ograniczenie współspalania biomasy. Od stycznia do czerwca 2016 roku energetyka spaliła o niemal 2,3 mln ton mniej biomasy, produkując o prawie połowę (1 TWh) mniej energii z tego surowca. Dzięki temu zapotrzebowanie na węgiel kamienny w elektrowniach wzrosło o ponad 0,5 mln ton.

Jednak największe znaczenie okazało się mieć ograniczenie produkcji w elektrowniach opalanych węglem brunatnym. W pierwszej połowie 2016 roku wyprodukowały one tylko 24 TWh energii – o 2,5 TWh, czyli 10%, mniej, niż przed rokiem. To przede wszystkim efekt wyłączeń bloków energetycznych. Do lutego i maja trwały modernizacje odpowiednio bloków nr 9 i 10 Elektrowni Bełchatów. Z kolei blok nr 1 miał być od stycznia likwidowany, ale ostatecznie PGE przedłużyła nieznacznie jego żywot, jednak może on już pracować przez znacznie mniej godzin. W czerwcu nawarstwiły się z kolei remonty średnio i krótkoterminowe. Bełchatów pracował na pół gwizdka. Z kolei pracy Elektrowni Pątnów I w zagłębiu konińskim nie sprzyjała bardzo wysoka temperatura na początku lata, która w pojedynczych dniach uniemożliwiała całkowicie pracę siłowni z powodu bardzo wysokiej temperatury jezior wykorzystywanych do jej chłodzenia.

Nie bez znaczenia były także warunki rynkowe. Bardzo niska cena węgla kamiennego sprawiła, że część bloków opalanych węglem kamiennym produkuje już energię elektryczną taniej, niż elektrownie na węgiel brunatny. W 2015 roku najnowocześniejsze bloki w elektrowniach Łagisza (Tauron) i Kozienice (Enea) – opalanych węglem kamiennym pracowały niemal non-stop, przechodząc do rezerwy na od ok. 100 do 1000 godzin w roku, z kolei stare bloki na węgiel brunatny w Elektrowni Adamów (ZE PAK) oczekiwały w rezerwie przez 1,5-2,5 tys. godz., pracując jedynie przez ok. 70% czasu.

Co dalej?

Gdy ceny węgla kamiennego wzrosną na rynku, albo spółki energetyczne będą go kupować po zawyżonych cenach od powiązanych kapitałowo kopalń, ta przewaga przestanie istnieć. Także kończone właśnie inwestycje w Elektrowni Bełchatów, z których każda daje dodatkowe ok. 20 MW mocy każdemu z bloków energetycznych, powinny z powrotem zwiększyć produkcję z węgla brunatnego, kosztem kamiennego.

Sytuację zmieniły także złagodzone przepisy dotyczące współspalania biomasy w ostatniej nowelizacji ustawy o OZE. Dzięki nim możliwe będzie szersze wykorzystanie tego surowca (którego możliwości pozyskiwania zostały dodatkowo zwiększone na korzyść Lasów Państwowych) w miejsce węgla kamiennego.

W związku z zatrzymaniem rozwoju energetyki wiatrowej na poziomie ok. 5600 MW, presja konkurencyjna ze strony pozostałych odnawialnych źródeł energii nie powinna już znacznie rosnąc.

W dłuższym horyzoncie sytuację może jednak zmienić dalszy rozwój energetyki przemysłowej – opieranej w dużej mierze na źródłach odnawialnych i gazie – oraz spadek kosztów instalacji OZE. Jeżeli na rynku wystąpi dodatkowo – tak oczekiwany przez górnictwo – wzrost cen węgla kamiennego, to może się okazać, że liczba odbiorców inwestujących we własne źródła energii – gazowe i odnawialne – będzie szybko rosnąć, w dalszym ciągu wypierając węgiel kamienny.

Ten sam efekt dadzą także nowe bloki węglowe – w Kozinicach, Opolu i Jaworznie – które zużywać będą już znacznie mniej węgla na jednostkę produkcji.

Rząd stara się zapobiec spadkowi zużycia węgla kamiennego za pomocą rozwoju elektromobilności, czyli transportu elektrycznego. Zamiast na kolei, stawia jednak na samochody elektryczne. Chciałby, żeby za dziesięć lat po polskich drogach jeździł już milion takich pojazdów. Dla porównania w całej Europie jest ich dzisiaj 150 tys., a jedynie ułamek tej liczby jest zarejestrowanych w Polsce. Auta elektryczne miałyby generalnie tworzyć popyt na węgiel kamienny i częściowo biomasę w miejsce ropy naftowej. Tak ambitny plan – mimo ogromnego postępu technologicznego w przemyśle motoryzacyjnym i magazynowaniu energii – nie łatwo będzie jednak zrealizować.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież



Zamów cotygodniowy newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuje pliki cookie z tej strony.