Nasze drogie domy

Nasze drogie domy

Ogrzewanie domów i mieszkań w Polsce pochłania niemal tyle energii, co cały przemysł lub transport, a i tak 30% Polaków nie jest wstanie zapewnić sobie komfortu termicznego. Rząd i samorządowcy walkę ze smogiem powinni zacząć od tego problemu.

Sobotni poranek na warszawskim Mokotowie. Wokoło niemal same bloki, wszystkie przyłączone do sieci ciepłowniczej, a nad okolicą snuje się duszący dym. Pochodzi z jednego z niewielu kominów na ulicy, ale dosłownie zatruwa życie setkom sąsiadów. Nic dziwnego, że w domu pali się na całego, zapewne nie tylko węglem, bo ściska mróz, a budynek nie jest nawet otynkowany.

Podobnych domów jednorodzinnych ─ źle ocieplonych i ogrzewanych piecami węglowymi ─ jest w Polsce ok. 70%. Podczas gdy kolejne miast i województwa przyjmują uchwały antysmogowe zobowiązujące mieszkańców do wymiany pieców, o głębokiej termomodernizacji budynków nic nie słychać. Może poza krytyką Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który program termomodernizacji budynków jednorodzinnych zamienił na program wsparcia geotermii dla wybranych budynków użyteczności publicznej (m.in. kościołów i akademików).

{related}Tymczasem z opublikowanych przed tygodniem danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że 30% polskich rodzin nie jest wstanie zapewnić sobie komfortu termicznego ─ marznie zimą i ma za gorąco latem. To najpowszechniej występujący objaw ubóstwa badanego przez GUS.

I chociaż w ciągu ostatniej dekady zużycie energii przez gospodarstwa domowe spadało systematycznie o niemal 1% rocznie, to nadal jest bardzo wysokie. Jak wynika z danych Międzynarodowej Agencji Energii sektor mieszkaniowy pochłania jedną trzecią całej energii zużywanej w Polsce, a samo ogrzewanie domów i mieszkań aż 22%. Dla porównania średnia w krajach należących do MAE to 21% zużycia przez budynki mieszkalne, a 11% na samo ich ogrzewanie.

Budynki takie jak ten na warszawskim Mokotowie potrzebują rocznie ponad 250 kWh energii cieplnej na każdy metr kwadratowy. Norma dla budynków stawianych w Polsce od 1 stycznia 2017 roku wynosi 95 kWh, a od 2021 roku będzie wynosiła 70 kWh. Jednak już kila państw europejskich zdecydowała się na wprowadzenie jeszcze wyższych standardów ─ od 20 do 50 kWh/m2. W konsekwencji koszt ogrzania takiego budynku stanowi zaledwie jedną dziesiątą tego, co starych domów. Koszty budowy są o ok. 10% wyższe, niż standardowego budynku ze zużyciem ok. 120 kWh/m2. Inwestycja spłaca się właścicielowi w niższych rachunkach za ogrzewanie, a wszystkim sąsiadom w niższych kosztach leczenia.

Zobacz także...

Komentarze

21 odpowiedzi na “Nasze drogie domy”

  1. Brawo za artykuł, bo wszyscy wokół udają nieżywą biedronkę kiedy temat się porusza. Zdarzyło mi się nawet być oskarżanym o lobbowanie na rzecz producentów materiałów ociepleniowych, kiedy próbowałem temat przedstawiać w publicznych dyskusjach (nie jestem zawodowo ani branżowo powiązany z żadnym producentem ocieplenia czy firmą świadczącą tego typu usługi).
    Co ciekawe badania w kilku krajach (m.in w Kanadzie i Niemczech) pokazywały, że program termomodernizacji jest jedną z najlepszych inwestycji jakie rząd może poczynić. Stopa zwrotu na jedno euro(lub$) zainwestowane była wyższa niż w całej palecie działań zarówno w sferze aktywizacji na rynku pracy, jak i w sferze ochrony środowiska (tu akurat dużo zależy od przyjętej metodologii np. wyliczeń wartości środowiska). Pobudzenie gospodarcze widać niemal od razu (jeśli tylko papierkologia nie jest tak upierdliwa jak w naszym NFOŚIGW, które robi co może żeby utrudnić dostęp do tych pieniędzy). Miejsca pracy, które powstają nie wymagają bardzo wysokich kwalifikacji i można do nich przyuczyć pozyskanych pracowników dość szybko (a dziś to tworzenie właśnie takich miejsc pracy jest najtrudniejsze). Lepsze to niż rozdawnictwo po 500, bo aktywizuje zamiast dezaktywizować, każda złotówka/euro/dolar jest wydawana kilkukrotnie (podczas gdy proste transfery pieniężne jak zasiłki itp. generują dużo mniej transakcji rynkowych) a co za tym idzie generuje większe wpływy podatkowe.
    Problem jest też wielopłaszczyznowy: bo z jednej strony mamy często mocno zdewastowane zasoby mieszkaniowe w komunalnych mieszkaniach w miastach (gdzie często grzeje się czym się da i bez żadnych złudzeń: kotła 5-tej klasy ani nikt nie kupi ani nie będzie miał gdzie wstawić) w których miasto upycha najuboższych mieszkańców i niezbyt interesuje się co się tam dzieje, bo i tak ma problemy ze ściągalnością należności; a z drugiej strony masę (często zbyt dużych) domów na wsiach i małych miasteczkach, których właścicieli nie stać na jakiekolwiek inwestycje (klasyczny scenariusz: dom zbudowany z myślą o dzieciach, które wyprowadziły się do dużego miasta, a po śmierci współmałżonka właścicielka nie jest w stanie ani ogrzać domu, ani go konserwować). Słowem temat rzeka, szczególnie w przypadku powiązania z kwestią ubóstwa energetycznego. Można by nawet kilka artykułów napisać.

  2. Kościoły? I słusznie- jak ludzie będą mieli zimno w tyłki to pójdą się ogrzać do kościoła cieplutkiego od diabelskiej energii z wnętrza ziemi.
    A tak zupełnie poważnie, to program termomodernizacji powinien być ściśle związany z usprawnieniem wentylacji w ocieplanych budynkach. Obłożenie budynku styropianem bez właściwej wentylacji daje gorsze efekty dla zdrowia mieszkańców niż niedogrzane mieszkanie.

    • [quote name=”Kiks”]Obłożenie budynku styropianem bez właściwej wentylacji daje gorsze efekty dla zdrowia mieszkańców niż niedogrzane mieszkanie.[/quote]

      Można prosić o kilka słów więcej niż tylko straszenie … bez argumentów.

      • [quote name=”TTTT”][quote name=”Kiks”]Obłożenie budynku styropianem bez właściwej wentylacji daje gorsze efekty dla zdrowia mieszkańców niż niedogrzane mieszkanie.[/quote]

        Można prosić o kilka słów więcej niż tylko straszenie … bez argumentów.[/quote]
        post drdz powyżej wyjaśnia.

        • [quote name=”Kiks”][quote name=”TTTT”][quote name=”Kiks”]Obłożenie budynku styropianem bez właściwej wentylacji daje gorsze efekty dla zdrowia mieszkańców niż niedogrzane mieszkanie.[/quote]

          Można prosić o kilka słów więcej niż tylko straszenie … bez argumentów.[/quote]
          post drdz powyżej wyjaśnia.[/quote]
          On wyraźnie napisał że samo ocieplenie nie jest złe. Ze dopiero uszczelnienie (!) budynku powoduje pleśń. Ale to jest osobna praca nie mająca związku z obłożeniem styropianem. Proszę nie straszyć ludzi.

          • [quote name=”TTTT”][quote name=”Kiks”][quote name=”TTTT”][quote name=”Kiks”]Obłożenie budynku styropianem bez właściwej wentylacji daje gorsze efekty dla zdrowia mieszkańców niż niedogrzane mieszkanie.[/quote]

            Można prosić o kilka słów więcej niż tylko straszenie … bez argumentów.[/quote]
            post drdz powyżej wyjaśnia.[/quote]
            On wyraźnie napisał że samo ocieplenie nie jest złe. Ze dopiero uszczelnienie (!) budynku powoduje pleśń. Ale to jest osobna praca nie mająca związku z obłożeniem styropianem. Proszę nie straszyć ludzi.[/quote]
            Nie, styropian czyli metoda lekka mokra to najgorsze z możliwych rozwiązań- w przeciwieństwie do wełny mineralnej ściany nie „oddychają” a to wystarczy do rozwoju pleśni. A jak do tego dodamy szczelne okna, to mamy wylęgarnię drobnoustrojów. Moim skromnym zdaniem ocieplanie styropianem powinno być robione wyłącznie na pozwolenie budowlane z późniejszym odbiorem przez Inspekcję Nadzoru Budowlanego, jako znacząca ingerecja w substancję budynku . I w przypadku ocieplenia styropianem powinna być wymagana mechaniczna wentylacja.

          • [quote name=”Kiks”]Nie, styropian czyli metoda lekka mokra to najgorsze z możliwych rozwiązań- w przeciwieństwie do wełny mineralnej ściany nie „oddychają” a to wystarczy do rozwoju pleśni. A jak do tego dodamy szczelne okna, to mamy wylęgarnię drobnoustrojów. Moim skromnym zdaniem ocieplanie styropianem powinno być robione wyłącznie na pozwolenie budowlane z późniejszym odbiorem przez Inspekcję Nadzoru Budowlanego, jako znacząca ingerecja w substancję budynku . I w przypadku ocieplenia styropianem powinna być wymagana mechaniczna wentylacja.[/quote]

            Jejku ? Jesteś może budowlańcem inżynierem ? Czy sprzedawcą wełny ?
            Oddychanie ścian to mit.
            Wyprowadzenie wilgoci ze ścian jest ważne. Ale przykładowo jak obłożysz mokrą ścianę wełną, to gdzie ta wilgoć pójdzie ? W wełnę która w większości traci swoje właściwości gdy jest mokra.

            Kolejność prac:
            1. Obkładamy styropianem
            2. Gdy (!!!) jest zła wentylacja to ją usprawniamy – ale tylko wtedy gdy jest zła lub gdy chcemy jeszcze przyoszczędzić (na opłatach) lub zwiększyć komfort. Nie zawsze trzeba to robić !!!

            Myślisz że jak obłożyć ściany wełną a nie poprawisz (złej już wcześniej) wentylacji w takim domu to wilgoci nie będzie bo wyjdzie przez ścianę ? 🙂

          • [quote name=”TTTT”][quote name=”Kiks”]Nie, styropian czyli metoda lekka mokra to najgorsze z możliwych rozwiązań- w przeciwieństwie do wełny mineralnej ściany nie „oddychają” a to wystarczy do rozwoju pleśni. A jak do tego dodamy szczelne okna, to mamy wylęgarnię drobnoustrojów. Moim skromnym zdaniem ocieplanie styropianem powinno być robione wyłącznie na pozwolenie budowlane z późniejszym odbiorem przez Inspekcję Nadzoru Budowlanego, jako znacząca ingerecja w substancję budynku . I w przypadku ocieplenia styropianem powinna być wymagana mechaniczna wentylacja.[/quote]

            Jejku ? Jesteś może budowlańcem inżynierem ? Czy sprzedawcą wełny ?
            Oddychanie ścian to mit.
            Wyprowadzenie wilgoci ze ścian jest ważne. Ale przykładowo jak obłożysz mokrą ścianę wełną, to gdzie ta wilgoć pójdzie ? W wełnę która w większości traci swoje właściwości gdy jest mokra.

            Kolejność prac:
            1. Obkładamy styropianem
            2. Gdy (!!!) jest zła wentylacja to ją usprawniamy – ale tylko wtedy gdy jest zła lub gdy chcemy jeszcze przyoszczędzić (na opłatach) lub zwiększyć komfort. Nie zawsze trzeba to robić !!!

            Myślisz że jak obłożyć ściany wełną a nie poprawisz (złej już wcześniej) wentylacji w takim domu to wilgoci nie będzie bo wyjdzie przez ścianę ? :)[/quote]
            Jestem cyklistą, gorszym sortem i lemingiem, ale wełną jeszcze nie handlowałem 🙂
            Widziałem badania, wiem że to tylko albo aż 3% wilgoci usuwane jest z pomieszczeń przez ściany. Tyle że większość budynków w Polsce jest źle wentylowana, ocieplenie tylko pogarsza sytuację.

          • [quote name=”Duster”]
            Jestem cyklistą, gorszym sortem i lemingiem, ale wełną jeszcze nie handlowałem 🙂
            Widziałem badania, wiem że to tylko albo aż 3% wilgoci usuwane jest z pomieszczeń przez ściany. Tyle że większość budynków w Polsce jest źle wentylowana, ocieplenie tylko pogarsza sytuację.[/quote]
            To jesteś Kiks czy Duster ? Chyba masz rozdwojenie jaźni …:)
            Do meritum. Sam sobie odpowiedziałeś … 3%.
            W jaki sposób ocieplenie pogarsza sytuację ? Chyba że w taki że w ścianie była dziura którą zakleił styropian lub pomiędzy oknem a ścianą była dziura = którą też zakleił styropian. Wtedy zgoda.

            Co to jest wentylacja ? Dla mnie to przepływ powietrza przez pomieszczenie poprzez kanały wentylacyjne. Aby powietrze wpłynęło do kanałów musi być siła która powietrze „gna” (różnica temperatur i ciąg komina) i dziury przez które to powietrze wlatuje do pomieszczenia. Przyjmując że styropian żadnej dziury nie zakleił to dlaczego powietrze miałoby zmienić swój kierunek lub ilość (zakładamy ze temp wewn i na zewnątrz są takie same przed i po obklejeniu styro). Sciany są tylko cieplejsze i straciliśmy te 3% … ale 97% jest po staremu.

          • [quote name=”TTTT”][quote name=”Duster”]
            Jestem cyklistą, gorszym sortem i lemingiem, ale wełną jeszcze nie handlowałem 🙂
            Widziałem badania, wiem że to tylko albo aż 3% wilgoci usuwane jest z pomieszczeń przez ściany. Tyle że większość budynków w Polsce jest źle wentylowana, ocieplenie tylko pogarsza sytuację.[/quote]
            To jesteś Kiks czy Duster ? Chyba masz rozdwojenie jaźni …:)
            Do meritum. Sam sobie odpowiedziałeś … 3%.
            W jaki sposób ocieplenie pogarsza sytuację ? Chyba że w taki że w ścianie była dziura którą zakleił styropian lub pomiędzy oknem a ścianą była dziura = którą też zakleił styropian. Wtedy zgoda.

            Co to jest wentylacja ? Dla mnie to przepływ powietrza przez pomieszczenie poprzez kanały wentylacyjne. Aby powietrze wpłynęło do kanałów musi być siła która powietrze „gna” (różnica temperatur i ciąg komina) i dziury przez które to powietrze wlatuje do pomieszczenia. Przyjmując że styropian żadnej dziury nie zakleił to dlaczego powietrze miałoby zmienić swój kierunek lub ilość (zakładamy ze temp wewn i na zewnątrz są takie same przed i po obklejeniu styro). Sciany są tylko cieplejsze i straciliśmy te 3% … ale 97% jest po staremu.[/quote]
            Zależy od forum, czasem się sam mylę 😀
            Teoretycznie wszystko się zgadza, tak jak piszesz ściany są cieplejsze, wentylacja bez zmian więc grzyby i pleśnie mają jednak lepsze warunki rozwoju. Jaki procent budynków w Polsce ma właściwą wentylację?

          • [quote name=”Duster”]Teoretycznie wszystko się zgadza, tak jak piszesz ściany są cieplejsze, wentylacja bez zmian więc grzyby i pleśnie mają jednak lepsze warunki rozwoju. Jaki procent budynków w Polsce ma właściwą wentylację?[/quote]

            No jednak lepszych warunków nie mają, bo grzyby i pleśnie, oprócz ciepła, potrzebują do rozwoju także wilgoci. Ta występuje na ścianach nieizolowanych, bo ich temperatura bywa niższa niż temperatura punktu rosy dla powietrza wewnętrznego i na powierzchni takiej ściany następuje wykraplanie wody, szczególnie tam, gdzie występują zastoje powietrza (np. za meblami). Pomijam tu ściany zawilgocone z innych przyczyn, np. braku lub zniszczonej izolacji poziomej czy pionowej.
            Żeby na porządnie izolowanej cieplnie ścianie (a więc takiej, której temperatura nieznacznie różni się od temperatury powietrza w pomieszczeniu) nastąpiła kondensacja wilgoci, to wilgotność względna powietrza wewnętrznego musiałaby być bardzo wysoka, w zasadzie bliska nasyceniu. Taką wilgotność, może poza łazienką, ciężko jest osiągnąć, nawet przy niezbyt intensywnej wentylacji.
            I to by się zgadzało z tym, co na co dzień obserwuję – zagrzybione ściany to domena budynków, które posiadają nieizolowane ściany oraz szczelne okna (czyli słabą wentylację). Te same budynki po wykonaniu izolacji przegród nie mają już problemu z pleśnią, nawet pomimo tego, że wentylacja jest w nich niedostateczna.
            Grzyba jest też dużo w budynkach bez izolacji i z dostateczną wentylacją, ale tu nie ma co się dziwić, bo temperatura nieizolowanych ścian z materiałów o niskiej izolacyjności (np. cegła, beton), jest tak niska, że aby zapobiec kondensacji wilgoci trzeba by utrzymywać wilgotność powietrza na poziomie niezdatnym dla normalnego egzystowania wewnątrz takiego budynku.

    • [quote name=”Kiks”]Kościoły? I słusznie- jak ludzie będą mieli zimno w tyłki to pójdą się ogrzać do kościoła cieplutkiego od diabelskiej energii z wnętrza ziemi.
      A tak zupełnie poważnie, to program termomodernizacji powinien być ściśle związany z usprawnieniem wentylacji w ocieplanych budynkach. Obłożenie budynku styropianem bez właściwej wentylacji daje gorsze efekty dla zdrowia mieszkańców niż niedogrzane mieszkanie.[/quote]
      Samo obłożenie styropianem nie jest szkodliwe . dopiero uszczelnienie budynku , czyli drugi niezbędny element każdej termomodrernizacji daje w efekcie chodowlę pleśni – to wymusza trzeci element czyli sprawną wentylację , najlepiej z odzyskiem ciepła . Te wszystkie działania mają jednak jedną istotną wadę – spada wtedy sprzedaż wyngla dla odbiorców indywidualnych a więc tego najbardziej dochodowego . Kto z rządzących odważy się zredukować zapotrzebowanie na wyngiel o 6 mln ton ?

  3. A dlaczego budynki wielorodzinne są tak energochłonne (nowe) ?
    Przecież tam dużo prościej zastosować nowe technologie. A zobaczcie ile kosztuje w nich ogrzewanie na m2. A wymagacie od domów indywidualnych takich rozwiązań.

    • [quote name=”TTTT”]A dlaczego budynki wielorodzinne są tak energochłonne (nowe) ?
      Przecież tam dużo prościej zastosować nowe technologie. A zobaczcie ile kosztuje w nich ogrzewanie na m2. A wymagacie od domów indywidualnych takich rozwiązań.[/quote]
      Tu nakładają się dwie przyczyny:
      A – rządzący w swej niezgłębionej mądrości wyznaczyli mniej restrykcyjne normy dla budownictwa wielorodzinnego, bo jest ono po prostu bardziej energooszczędne niż domy jednorodzinne (w mieszkaniach stosunek przegród zewnętrznych do powierzchni jest bardziej korzystny niż w domu wolnostojącym)
      B – deweloperzy korzystają z tych przepisów budując w najniższym możliwym standardzie (bo tak taniej). Mogą to robić, bo jak powiedziała jedna z deweloperek: „kiedy przekazywaliśmy klientom świadectwo energetyczne to pytali: a to mi po co?”

  4. Fajny artykuł, ale niech mi kto powie jak mam po ociepleniu budynku zoptymalizować parametry regulatora c.o. Z jednej strony widzę, że budynek jest przegrzewany (pełne odkręcenie zaworu na kaloryferze daje 26 stopni w pomieszczeniu), z drugiej ludziom się zdaje, że jak kaloryfer nie jest gorący to c.o. źle działa. To wieloletni nawyk, bo dom miał tak marną izolacyjność, że na termowizji było wyraźnie widać z zewnątrz gdzie w mieszkaniach są zlokalizowane kaloryfery. Niestety z dokumentacji audytu energetycznego niewiele wynika. Mój dostawca c.o. też nie jest tym zainteresowany no bo po co. Jak się dowiedziałem to regulator temperatury został zainstalowany z defoltowymi nastawami, a jak jeden z lokatorów przed ociepleniem skarżył się, że mu zimno to zwiększono moc cieplną dostarczaną do węzła c.o.budynku.

    • [quote name=”Maciej24″]… niech mi kto powie jak mam po ociepleniu budynku zoptymalizować parametry regulatora c.o. Z jednej strony widzę, że budynek jest przegrzewany (pełne odkręcenie zaworu na kaloryferze daje 26 stopni w pomieszczeniu), z drugiej ludziom się zdaje, że jak kaloryfer nie jest gorący to c.o. źle działa. To wieloletni nawyk …[/quote]
      Jeśli ten regulator to termostatyczne pokrętło na kaloryferze takie za 60-100 zł to najlepiej przeczytaj instrukcje.
      A w skrócie tak. Ustawiasz na 3 – za kilkanaście godzin sprawdzasz temperaturę (najlepiej zapisujesz) i jeśli za zimno w pokoju to dajesz więcej np. 4 jeśli przy 4 po 12 godzinach jest ciepło to zapamiętujesz to ustawienie 🙂
      Nie ma jednoznacznego ustawienia że np. 4 to 22C. Ale jeśli 4 Ci odpoada to w przyszłości kaloryfer będzie grzał jeśli temperatura spadnie poniżej „4” i wyłączy się (z bezwładnością) gdy w pomieszczeniu zrobi się za gorąco. On automatycznie będzie dążył do temp. „4”.

      Ustaianie głowicy na max to błąd, oznacza że ktoś ma b.duże wymagania cieplne lub za mały kaloryfer.

      • Może nieprecyzyjnie napisałem chodzi mi nie o termoregulator na grzejniku (to była ilustracja, że za dużo mocy jest podawane) tylko nastawienie na węźle tzw. krzywa grzania i nastawy wody zasilającej i wody powrotnej dla regulatora.

        • [quote name=”Maciej54″]Może nieprecyzyjnie ….[/quote]

          Dalej nieprecyzyjnie. My nie mamy szklanej kuli co to za urządzenie reguluje Ci dopływ ciepła.
          Co znaczy węzeł ? Twoja kotłownia czy węzeł cieplny MPEC dla całego budynku ?
          Masz do niego dostęp że chcesz coś zmieniać itp…..

  5. Artykuł marny i nierzetelny. Ciekawe, skąd autor wziął 70% źle ocieplonych budynków, z kapelusza magika? Kiedy budynek jest „źle ocieplony” a kiedy jest „dobrze ocieplony”? To czym jest opalany nie ma żadnego znaczenia przy zużyciu energii.
    Wprowadzona norma wcale nie dotyczy zużycia energii (całkowitej) tylko energii nieodnawialnej. Czyli jak ogrzejesz węglem to nie spełnisz normy, a jak eko-gównem to będzie Ok.

    • Chyba budynków ze słabą termoizolacją jest w Polsce b. dużo potwierdza to choćby na udział wydatków gospodarstw domowych na ogrzewanie w całości wydatków % to jesteśmy rekordzistami Europy, a w końcu u nas jest cieplej niż w Szwecji, Finlandii czy Estonii.

  6. [quote name=”ABW”]Artykuł marny i nierzetelny. Ciekawe, skąd autor wziął 70% źle ocieplonych budynków, z kapelusza magika? Kiedy budynek jest „źle ocieplony” a kiedy jest „dobrze ocieplony”? To czym jest opalany nie ma żadnego znaczenia przy zużyciu energii.
    Wprowadzona norma wcale nie dotyczy zużycia energii (całkowitej) tylko energii nieodnawialnej. Czyli jak ogrzejesz węglem to nie spełnisz normy, a jak eko-gównem to będzie Ok.[/quote]
    Proponuję zapoznać się z metodą ASEET, która jest stosowana w badaniach na polskimi miastami już od pewnego czasu. Tam jest wyjaśnione kiedy budynek jest dobrze ocieplony, a kiedy nie. Co do eko-gówna, to zwiedzając pewien browar dowiedziałem się, że do ogrzewania budynków wykorzystują gazy powstające przy fermentacji, które kiedyś puszczali do atmosfery, a teraz ogrzewanie nic ich nie kosztuje…Duńczycy zaś zainstalowawszy coś podobnego na farmach bydła stwierdzili: „we heat our homes on bullshit”, co już w pełni wpisuje się w wypowiedź.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

Tutaj możesz to wprowadzić